Dzień Dziecka w grupie Żabek
Czerwiec, a co za tym idzie? Dzień, na który czekają wszystkie dzieci…1 czerwca! Dzień Dziecka, święto przeznaczone na ogromną ilość uśmiechu, zabawę i spełnianie marzeń tych znanych i tych jeszcze nieodkrytych. Co prawda, 1 czerwca wypadał w sobotę, więc niespodziankowy wyjazd dla Żabek odbył się nieco później, bo 4 czerwca. Żabki wraz z nauczycielkami i grupą Kotków wybrały się do Alpakowej Zagrody w Koźli! Co to był za dzień! Rozpoczynając od szybkiego śniadania, dzieci z podekscytowaniem ubrały plecaki i udały się na przystanek autobusowy skąd odbierał je autokar. I to była pierwsza atrakcja, bo jak wiemy – takim autokarem nie jeździ się codziennie! Widok zza okna, oczekiwanie na pierwsze oznaki alpak rozbudzał w dzieciach same pozytywne emocje.


Zaledwie po 20 minutach dojechaliśmy do bram zagrody, gdzie przywitały nas właścicielki wraz z … kotem i psem! Kot nie opuszczał nas na krok, prowadząc przedszkolaki na warsztaty z wykorzystaniem wełny, gdzie wykonaliśmy swoje własne alpaki. Dzieci dotknęły wełny, zapoznały się z jej fakturą i usłyszały oraz zobaczyły co można z niej zrobić.










Następnie, udaliśmy się do głównego punktu wycieczki, czyli do czterech dostojnych panów alpak, które już wyciągały swoje szyje czując świeżo pokrojoną marchewkę. Dzieci nie mogły ukryć zachwytu, podekscytowania, szczerego śmiechu i lekkiej nuty strachu, bo przecież nigdy nie miały do czynienia z takimi zwierzętami. A te – bardzo ciekawsko wąchały i zaglądały, co dzieci ze sobą przyniosły. Na samym początku weszliśmy do pustej zagrody wysłuchując lekcji o tym, czym tak w ogóle są te puchate zwierzątka. Dowiedzieliśmy się jak się je karmi, dba i jak się nimi zajmuje, a także po co je się hoduje. Wychodząc, od razu dostaliśmy do rąk marchewkę, a alpaki długo się nie zastanawiały, by swoimi wargami zgarniać pokarm do żołądków. Tak! Do żołądków, bo mają ich kilka! A co jeszcze ciekawe? Nie mają górnych zębów, więc nic nie czuliśmy, gdy delikatnie zbierały marchewkę z naszych dłoni.










Po emocjonującym spotkaniu, udaliśmy się tuż za ogrodzony teren, gdzie już czekało na nas rozpalone ognisko, a na kijkach nabite były kiełbaski, które sami smażyliśmy! Po kiełbaskach był czas na przekąski, które ze sobą zabraliśmy, bułki i swobodną zabawę. Nie zabrakło animacji z chustą i skakania przez gumę, a także oglądania alpak przez siatkę. Te niezapomniane przeżycia długo zostaną w naszych wspomnieniach.





