Wrzesień? U Misiów działo się naprawdę dużo!
Kto powiedział, że wrzesień to tylko powrót do przedszkola? U Misiów zdecydowanie nie było czasu na nudę! Od samego początku miesiąca ruszyliśmy pełną parą, a nasz kalendarz wypełnił się po brzegi spotkaniami, zabawami i małymi-wielkimi odkryciami.
Zaczęliśmy z prawdziwym rozmachem, bo odwiedził nas sam Bachus! A wiadomo, takiego gościa nie spotyka się codziennie. Dzieci mogły zadać mu kilka pytań, zrobić pamiątkowe zdjęcie, a nawet dowiedzieć się czegoś o zielonogórskim Winobraniu.
Następnie przyszedł czas na Dzień Marzyciela. Nasze Misie puściły wodze fantazji i opowiadały o swoich największych marzeniach. Niektóre z nich przenieśliśmy na papier, a dzięki Magicznemu Dywanowi mogliśmy także wskoczyć prosto do świata wyobraźni. Kto wie, może wśród nas rośnie przyszły odkrywca kosmosu, podróżnik albo właściciel fabryki czekolady?
Podczas Dnia Kropki udowodniliśmy, że nawet od małej kropki może zacząć się coś wielkiego! Rozmawialiśmy o talentach i o tym, że każdy z nas jest wyjątkowy. Były kropkowe memory, zabawy ruchowe i mnóstwo kropek w najróżniejszych odsłonach. Jedno jest pewne – po tym dniu nikt już nie patrzył na zwykłą kropkę tak samo!
Wrześniowa pogoda rozpieszczała nas jeszcze letnim słońcem, dlatego chętnie korzystaliśmy z przedszkolnego placu zabaw. Testowaliśmy sprzęty, odkrywaliśmy nowe możliwości zabawy i łapaliśmy ostatnie promienie lata
A gdy już trochę odpoczęliśmy od szaleństw, zabraliśmy się za ważne sprawy. Przypomnieliśmy sobie zasady bezpieczeństwa na drodze, kolory sygnalizacji świetlnej i podstawowe znaki drogowe.
Oczywiście nie mogliśmy pominąć Dnia Przedszkolaka! Były tańce, zabawy, śmiechy i tyle radości, że chyba nawet nasze zabawki miały ochotę dołączyć do imprezy. Na deser czekała na nas jeszcze słodka niespodzianka.
W końcu zawitała do nas jesień, a my postanowiliśmy przywitać ją w wyjątkowy sposób! Przyjrzeliśmy się z bliska koszowi pełnemu jesiennych darów, wysłuchaliśmy opowiadania „O Jesieńce, która stała się Panią Jesienią” a następnie wybraliśmy się na spacer w poszukiwaniu pierwszych oznak nowej pory roku
Było co zbierać i podziwiać! Kolorowe liście, kasztany i inne jesienne skarby sprawiły, że nasze małe Misie wróciły z głowami pełnymi wrażeń (i być może kieszeniami pełnymi kasztanów!).
Nie zabrakło również Dnia Jabłka, podczas którego nasze Misie stanęły przed nie lada wyzwaniem – degustacją aż dziesięciu odmian jabłek! Każdy mógł spróbować, porównać smaki i wybrać swojego faworyta.
A co działo się na co dzień? Oj, całkiem sporo! Przeliczaliśmy kasztany (żaden nie mógł się zgubić w rachunkach!), układaliśmy zabawki na półkach, ćwiczyliśmy spostrzegawczość i pokonywaliśmy sensoryczne wyzwania na ścieżce sensorycznej. Przypomnieliśmy sobie także, jak prawidłowo myć ręce, bo małe dłonie też potrzebują wielkiej troski!
I tak minął nam wrzesień – pełen śmiechu, zabawy, ciekawych pytań i nowych doświadczeń. Jeśli kolejne miesiące będą równie intensywne, to chyba będziemy potrzebować dodatkowego dnia w tygodniu!



















